Polsko-chińska lekcja angielskiego

Polsko-chińska lekcja angielskiego

Od kilku lat rośnie liczba studentów z Chin kształcących się na polskich uczelniach. Jak sobie radzą? Czy uczelnie korzystają na kształceniu studentów z zagranicy?

Debata „Współpraca międzynarodowa Uczelni Wyższych ważnym elementem rozwoju gospodarczego. Szkolnictwo wyższe w służbie innowacyjnej gospodarki” stała się forum wymiany doświadczeń, jakie w tej kwestii posiadają uczelnie prywatne i państwowe.

Niepubliczne bez dotacji

W roku akademickim 2017/18 w polskich uczelniach kształciło się 72743 studentów zagranicznych ze 170 krajów, co dawało współczynnik umiędzynarodowienia na poziomie 5,63%. Obecnie ta liczba wzrosła do niemal 80 tys. studentów. Choć większość studentów zagranicznych kształci się w uczelniach publicznych, to jednak niepubliczne zdołały zachęcić do wybrania ich oferty ponad 33 tys. osób, czyli 45% wszystkich obcokrajowców studiujących w Polsce.

Rektor Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania doc. dr Monika Madej stwierdziła, że prywatne uczelnie w kształceniu studentów z innych krajów, w tym Chin i innych państw Dalekiego Wschodu, są skazane tylko i wyłącznie na swoje własne siły. Mają duży problem w pozyskaniu jakiejkolwiek pomocy ze strony polskiej administracji państwowej. Trudno jest także uzyskać wsparcie ze strony odpowiednich służb państw, z których studenci pochodzą. Chodzi nie tylko o pomoc materialną, ale też merytoryczną.

Polsko-chińska lekcja angielskiego

Rektor Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania doc. dr Monika Madej oraz profesor Maciej Urbaniak, kierownik Katedry Logistyki Uniwersytetu Łódzkiego

Wspólna praca u podstaw

Profesor Maciej Urbaniak, kierownik Katedry Logistyki Uniwersytetu Łódzkiego zwrócił uwagę na fakt, iż do Polski trafiają głównie studenci z biedniejszych regionów Chin. Ich przygotowanie do studiów jest niewielkie. Mają ogromne problemy z komunikacją, bo często nie znają angielskiego na wystarczającym poziomie. Jak zauważył prof. Urbaniak, powinno się najpierw kierować takich studentów na roczny kurs języka angielskiego. Nie tylko studentów z Chin, podobna sytuacja jest ze studentami z Turcji.

Trzeba dużej empatii w stosunku do studentów z Dalekiego Wschodu i zrozumienia, iż praca z nimi musi być oparta o przygotowanych wspólnie programach kształcenia. I czasami jest to przysłowiowa praca od podstaw.

Zdaniem uczestników debaty, dla efektywnego kształcenia studentów z Azji należy opracować wspólne programy kształcenia oparte o akceptację władz edukacyjnych polskich, chińskich oraz innych państw.

Połowa z Ukrainy

Wśród studentów zagranicznych kształcących się na uczelniach polskich dominują studenci z Ukrainy. Jest ich prawie 38 tys. (52%). Na drugim miejscu są Białorusini – 6044 (8%), na trzecim Hindusi – 2987 (4%). Kolejne pozycja zajmują: Hiszpanie – 1889 (3%), Turcy – 1807 (2%), Norwegowie – 1466 (2%), Czesi – 1448 (2%), Niemcy – 1257 (2%), Chińczycy – 1164 (2%) i Szwedzi – 1160 (2%). Studentów z Rosji jest 1077, z Tajwanu – 853, z Kazachstanu – 796, z Arabii Saudyjskiej – 792, ze Stanów Zjednoczonych – 768, z Litwy – 711.

(red)

Debata „Współpraca międzynarodowa Uczelni Wyższych ważnym elementem rozwoju gospodarczego. Szkolnictwo wyższe w służbie innowacyjnej gospodarki” była jednym z punktów programu Kongresu Gospodarczego Krajów Europy Centralnej i Wschodniej. Kongres zorganizowała Warszawska Izba Gospodarcza podczas targów China Homelife Poland i Export Expo.

Udostępnij